Prawdą jest, że nie zawsze namnożenie gwiazd, świadczy o tym, że film jest genialny i wart uwagi. Przykładem jest choćby film "Movie 43". Wystąpiło w nim wiele znanych osób, ale poziom filmu jest naprawdę żenujący.
Główny motyw filmu to wesele Alejandro i Missy. Na ślub zjeżdża rodzinka Alejandro- siostra Lyla, która właśnie rozstała się z mężem i ciągle narzeka na bóle brzucha i wymioty, brat Jared- lekarz, 30-letni prawiczek, biologiczna matka Alejandro wraz z córką, matka bohatera, która rozstała się przed 10 laty ze swoim mężem, Donem. Jest też i Don ze swoją obecną kobietą. Pogubiliście się już? Ja na początku się pogubiłam, później udało mi się ułożyć wszystko w jedną całość. Na końcu jednak znowu wszystko się wymiesza, pojawią się ciekawe, zaskakujące fakty...A to wszystko z przygotowaniami
wesela i religijnymi motywami, w tle. Biologiczna matka jest zagorzałą chrześcijanką, dla której małżeństwo to niemal świętość. Dlatego Don i Ellie, znowu muszą udawać małżeństwo. Dotychczasowa kochanka Dona, Bebe, musi się usunąć. Ale nie na długo, bo kobieta zawsze znajdzie sposób, żeby być bliżej ukochanego.
Zaskakujące zwroty akcji i ciekawa, choć sztampowa fabuła, przypadła mi do gustu.
Gdybym miała ocenić ten film, śmiało daję mu 8/10 punktów.
Polecam, jeśli chcecie zobaczyć gwiazdy światowego kina i romantyczną komedię! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz