wtorek, 28 października 2014

Kate - księżna Cambridgne

Nie przepadam za biografiami oraz autobiografiami. Czasami wystarczy mi tylko krótka notatka na temat danej osoby, dostępna na stronach internetowych. Sięgnęłam jednak po biografię księżnej Kate.
Gdy zobaczyłam ją po raz pierwszy na spotkaniach oficjalnych przy boku księcia Williama, byłam pod dużym wrażeniem - najpierw urody, potem stylu, a na koniec - doczytałam, że jest też świetnie obytą towarzysko osobą. Podziwiam ją za dobre serce, wspieranie akcji charytatywnych. Tymi czynami oraz niezwykłym stylem i klasą, przypomina mi księżną Dianę.
Książka Marcia Moody "Kate. Księżna Cambridgne" opisuje historię życia Kate od momentu narodzin po teraźniejszość. Ukazuje również losy jej rodziców. Książka opatrzona jest zdjęciami Kate - również tymi z dzieciństwa. Przyjemnie się ją czyta. Polecam tym, którzy chcą poznać losy księżnej, chcą się zagłębić w świat arystokracji i ludzi z wyższych sfer. To też książka dla tych, którzy chcą się przekonać, że marzenia można i warto spełniać - w końcu Kate to dziewczyna z przeciętnej rodziny, która wiodła zwyczajne życie. A tylko przypadek sprawił, że znajduje się w tym miejscu,co teraz, a nie w innym ;)
Czytaliście? A może jest jednak inna biografia, po którą warto sięgnąć? Czekam na propozycje...


poniedziałek, 20 października 2014

Monika Szwaja

Uwielbiam książki Moniki Szwai. To pisarka, która każdą powieści sprawi, że się będę śmiała do rozpuku lub tak mnie zainteresuje, że muszę jak najszybciej przeczytać o misternych intrygach.
Pierwsza książka, po którą sięgnęłam jej autorstwa to "Jestem nudziarą", a potem II część - "Zapiski stanu poważnego". Opowiada ona o losach polonistki, której wydaje się, że jest nudną i nieciekawą osobą, że nigdy nie znajdzie sobie partnera. Ale jak wiadomo...Życie ludzkie pełne jest niespodzianek i nigdy nie wiadomo, co nam przyniesie...Przekonuje się o tym oczywiście główna bohaterka serii.
Najśmieszniejsza jak dla mnie była jednak powieść "Stateczna i postrzelona". Bohaterką jest Emilia, która ma narzeczonego biznesmena, a jak się z czasem okaże...gangstera. Chcąc uciec przed nim, chroni się w domu swojej samotnej przyjaciółki Luli - pracownicy muzeum. Obie zapragną zmienić swoje życie i udadzą się do pewnej pięknej "Rotmistrzówki", którą będą chciały zmienić w ośrodek agroturystyczny.
Nie zabraknie tu śmiechu, płaczu, miłości, prawdziwej przyjaźni.
Monikę Szwaję poznałam osobiście dwa lata temu podczas krakowskich "Targów Książki". Nie było to długie spotkanie, ale pisarka zrobiła na mnie miłe i ciepłe wrażenie. Zapytała mnie, czy jestem osobą bardziej stateczną czy postrzeloną...Odpowiedź znajdziecie w dedykacji od niej :)









niedziela, 19 października 2014

Christiane F. Życie mimo wszystko

Kto z nas nie zna książki "My, dzieci z dworca zoo"? To była opowieść, która miała pokazać prawdziwy świat narkomanów i prostytucji. I pokazała. Bo została spisana przez młodą dziewczynę, która ćpała i robiła wszystko, by mieć pieniądze na narkotyki. Sprzedawała więc nawet własne ciało.
Od momentu ukazania się tej książki - jej bohaterka - stała się rozpoznawalna, na jej konto spływały potężne sumy pieniędzy za prawa do wydawania swojej historii. Ktoś wpadł też na pomysł zekranizowania jej życia, co przyniosło kolejne dochody.
Christiane F. stała się popularna, ale jako anty-wzór. Wielu zaznaczało, że historia jest ciekawa, ale nikt nie powinien brać z niej przykładu.
35 lat po ukazaniu się książki - przyszła kolej na spisanie dalszych losów Christiane F. Nikt chyba nie spodziewał się, że narkomanka dożyje 50. urodzin. Nawet sama bohaterka, która twierdzi: "Czy ktoś mógł przypuszczać, że dożyję pięćdziesiątki? Wiem, że śmierć przyjdzie któregoś dnia, ale nie chcę ciągle o tym myśleć" (Cytat z książki Christiane V. Felscherinow i Sonja Vukovic, Christiane F. Życie mimo wszystko).
Ta książka opowiada o nieumiejętności życia bez narkotyków i alkoholu, o poszukiwaniu miłości, o szukaniu szczęścia.
Christiane F. - chora na żółtaczkę, często się przeprowadza. Wydawało by się, że ułoży sobie życie obok przystojnego Greka w jego rodzinnym miasteczku. Tymczasem spotykają ją kolejne zawody miłosne, kilkukrotnie poddaje się aborcji. Poznaje jednak smak macierzyństwa, gdy zakocha się w chłopaku, który jest od niej 10 lat młodszy. Syn, którego urodzi - Philip- stanie się jej "oczkiem w głowie", zrobi dla niego wszystko. Martwi się o niego, jest czuła na punkcie każdego katarku. Niestety, miłość do ojca dziecka nie wytrzyma próby czasu, kobieta nie będzie umiała przestać ćpać, co sprawi, że odbiorą jej ukochane dziecko.
Początek książki to wspomnienia współautorki o "kulcie" Christiane, potem następuje streszczenie pierwszych lat po ukazaniu się książki. Coraz ciekawiej czyta się wszystko, im dalej zagłębia się w treść opowieści. Z jednej strony czuję litość do tej "antybohaterki" - jest wiecznie samotna, nie ma swojego stałego miejsca na ziemi, nie może liczyć na niczyją pomoc. Ale z drugiej strony - nie potrafię zrozumieć jej życiowych wyborów- tego, że ćpa, że pije, że była prostytutką, że wykonała niejedną aborcję.
Mimo tego, co przeszła nadal jest piękną kobietą, a w oczach, które spoglądają z okładki książki - nie widać śladu cierpienia czy łez...

środa, 1 października 2014

Targi Książki w Krakowie 2014

Uwielbiam Targi Książki. Można na nich znaleźć książki w atrakcyjnych cenach, darmowe zakładki do książek, ciekawe ulotki lub małe książeczki z fragmentami powieści. Oczywiście każde stoisko czymś zaskakuje, można więc wziąć udział nie tylko w rozmowie z ulubionym pisarzem/ artystą, ale także rozwiązać różne rebusy, układanki, za które czekają różne nagrody.
Pisałam o targach, bodajże rok temu. Wtedy nie dałam rady jechać, mam nadzieję, że w tym roku nadrobię i pojawię się w Krakowie. Spisałam już parę nazwisk osób, z którymi chciałabym się zobaczyć. Pierwsze miejsca na liście okupuje Wojciech Cejrowski i Beata Pawlikowska ;)
Tu podaję stronkę, gdzie znajdziecie wszystkie informacje na temat targów:
http://targi.krakow.pl/pl/strona-glowna/targi/18-targi-ksiazki-w-krakowie/o-imprezie.html


Jeśli ktoś z Was, pracuje w bibliotece, to może zgłosić się do stoiska gości branżowych, a tam otrzyma bezpłatne wejściówki na wszystkie dni targów :)
Ktoś z Was się tam wybiera? A może chcecie podzielić się wrażeniami z poprzednich targów (nie tylko w Krakowie)? Chętnie poczytam :)